“Gnoriusz dobija targu” – opowiadanie
Luty 4, 2010
4 uwag
Gnoriusz dobija targu
- Cofnij zaklęcie – warknął Gnoriusz, opierając się pięściami o blat biurka, za którym siedział magicznik Aktus. – Ale już!
Tamten pogładził się po krzaczastej brodzie.
- Dlaczego? – spytał z niewinną miną.
- Bo nie podoba mi się, że jestem tu więźniem! – rozgniewany kupiec omiótł gestem ściany pomieszczenia. – Chcę wyjść!
- Przecież przed chwilą wyszedłeś.
- Tak, ale jak tylko dotarłem do furtki stało się coś dziwnego. Poczułem potworny żal, że muszę opuścić to miejsce. Do ciężkiej cholery, nie wzruszam się nawet na najsmutniejszych operach, a tu zrobiło mi się tak przykro, że od razu zalałem się łzami!
- Trzeba było poprosić kogoś o chusteczkę – zauważył Aktus. Czytaj dalej…